wtorek, 14 maja 2013
Arsenal blisko Ligi Mistrzów, Wigan spada z Premier League

Arsenal Londyn z Wojciechem Szczęsnym w bramce rozbił na własnym stadionie Wigan 4:1 (1:1) w meczu 38. kolejki Premier League. Dzięki tej wygranej "Kanonierzy" powrócili na czwarte miejsce w tabeli, natomiast dla Wigan porażka oznacza pożegnanie z angielską ekstraklasą i spadek do Championship. 

poniedziałek, 13 maja 2013
Niesamowita niedziela w Ekstraklasie

Takiej piłkarskiej niedzieli w Ekstraklasie chyba nawet najstarsi górale nie pamiętają. W dwóch rozegranych wczoraj spotkaniach padło aż trzynaście goli. Lechia w Gdańsku zremisowała z Ruchem Chorzów 4:4, a Piast Gliwice pokonał Śląsk Wrocław 3:2. 

Komedia na ławce rezerwowych Realu Madryt

Przed rozpoczęciem sobotniego spotkania z Espanyolem Fabio Coentrao jak gdyby nigdy nic usiadł na ławce rezerwowych Realu Madryt. Tymczasem Portugalczyk nie zorientował się, że Jose Mourinho nie znalazł dla niego miejsca w kadrze meczowej. Sytuację przybliżył mu dopiero Iker Casillas, który wraz kolegami z drużyny i trenerami "Królewskich" miał niezły ubaw z mocno zdezorientowanego Coentrao.

niedziela, 12 maja 2013
Niebywała końcówka barażu o Premier League

To po prostu trzeba zobaczyć. Rewanżowy mecz półfinału barażu o Premier League pomiędzy Watford a Leicester miał nieprawdopodobny przebieg. Gospodarze wygrali 3:1, strzelając gola na wagę awansu w siódmej minucie doliczonego czasu gry. Tymczasem dosłownie minutę wcześniej ich bramkarz, Manuel Almunia, obronił rzut karny i dobitkę Anthony'ego Knockaerta. Piłkarze Gianfranco Zoli zagrają w finale ze zwycięzcą z pary Crystal Palace Londyn - Brighton & Hove Albion.

Super Frank pobił rekord Bobby’ego Tamblinga

Frank Lampard dokonał wczoraj rzeczy, której przez długie lata nie powtórzy żaden inny piłkarz Chelsea FC. Anglik strzelając wczoraj dwie bramki na Villa Park został najlepszym strzelcem w historii "The Blues", poprawiając rekord Bobby’ego Tamblinga, który przed laty strzelił dla londyńskiego klubu 202 gole. "Super Frank" ma już na swoim koncie dwieście trzy trafienia. Chelsea ostatecznie wygrała wczoraj z Aston Villą 2:1 i zapewniła sobie tym samym udział w Lidze Mistrzów w następnym sezonie.

sobota, 11 maja 2013
Wigan sensacyjnym zwycięzcą Pucharu Anglii!

Piłkarze Wigan Athletic są na ustach całej piłkarskiej Anglii. Podopieczni Roberto Martineza w finale FA Cup sensacyjnie pokonali na Wembley Manchester City 1:0 i sięgnęli po pierwszy Puchar Anglii w historii klubu. Jedynego gola strzelił tuż przed końcem rezerwowy Ben Watson. "The Latics" w przyszłym sezonie zagrają w Lidze Europy, a w najbliższych dniach czeka ich walka o utrzymanie w Premier League, bowiem na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zajmują miejsce w strefie spadkowej. 

"Król nie umarł, po prostu nie ma już nic do udowodnienia..."

Widok siwego, starszego pana pokrzykującego na swoich piłkarzy przy linii bocznej, nieustannie poruszającego szczęką, wdającego się w słowne przepychanki z innymi menedżerami i z furią w oczach wrzeszczącego na arbitrów przechodzi powoli do historii. Teoretycznie każdy z nas wiedział, że sir Alex Ferguson do młodzieniaszków nie należy i że prędzej czy później odejdzie, ale jak się okazało, mało kto był na to gotowy. Wiadomość o jego "abdykacji" zaskoczyła cały piłkarski świat i zakończyła niezwykłą erę w historii futbolu.

Jose Mourinho określił go kiedyś mianem "szefa wszystkich trenerów" i moim zdaniem nie było w tym cienia przesady. No bo któż inny miałby być wzorem dla młodszych szkoleniowców, jeśli nie ten, który swoim autorskim projektem przez 27 lat zachwycał piłkarski świat. W tym sezonie poprowadził "Czerwone Diabły" do 13. w swojej karierze mistrzostwa Anglii. Poza tym United po jego wodzą między innymi dwukrotnie triumfowali w Lidze Mistrzów, pięć razy w Pucharze Anglii, 10 razy zdobyli Tarczę Dobroczynności. Długo by wymieniać wszystkich znakomitych zawodników, którzy wyfrunęli spod jego skrzydeł. Próżno szukać drugiego trenera, który wytrwał na swoim stanowisku tak długo jak on, utrzymując jednocześnie klub w ścisłej światowej czołówce. Czasami można było odnieść wrażenie, że na Old Trafford był od zawsze i patrząc na realia współczesnego futbolu można poniekąd tak to określić. Manchester prowadził nieprzerwanie od 7 listopada 1986 roku. W tym czasie mierzył się z piętnastoma menedżerami Chelsea, czternastoma Manchesteru City, z tego samego miejsca widział, jak progi Santiago Bernabeu opuszcza ponad dwudziestu szkoleniowców, a tylko kilku mniej wyjeżdża z Mediolanu czy Monachium.

Trudno sobie po tylu latach wyobrazić Premier League bez Fergiego. I to nie tylko ze względu na te wszystkie weekendowe popołudnia, w trakcie których gościł na ekranach telewizorów kibiców United i całej ligi angielskiej. Z bananem na twarzy wspominam jego pełne ironii i humoru wypowiedzi z konferencji prasowych, które sprawiały, że cała otoczka związana z wyspiarskim futbolem nabierała jeszcze większego kolorytu. Chociaż Ferguson swoimi słowami wielu osobom zalazł za skórę, to nawet ludzie, którzy go nie polubili, doceniają wkład jaki wniósł do światowej piłki.

Przez ostatnie 27 lat Teatr Marzeń miał wybitnego reżysera. Reżysera zwycięstwa, dzięki któremu każdy kibic mógł przeżyć niejeden fantastyczny spektakl. David Moyes z pewnością nie będzie miał łatwego zadania, wszedł bowiem w buty żywej legendy, której ciężko będzie dorównać. Ale kto wie, może za dwadzieścia kilka lat on również będzie stał na piedestale, dokładnie tak, jak w tej chwili sir Alex.

Najpiękniejsze bramki minionego tygodnia

piątek, 10 maja 2013
Kuriozalna wpadka bramkarza Malagi

Carlos Kameni w spotkaniu z Realem Madryt popisał się dość oryginalnym zagraniem.

czwartek, 09 maja 2013
Thierry Henry wciąż w świetnej formie

Thierry Henry zdobył dwie bramki dla New York Red Bulls w wygranym przez jego zespół 2:1 meczu z Montreal Impact. Były zawodnik Arsenalu szczególnie przy swoim drugim trafieniu pokazał, że nadal potrafi czarować, jak w czasach, kiedy występował w barwach Kanonierów.

Twoja wyszukiwarka